To ja Madea. Zacznę od tego jak wymyśliłam swoją ksywę, bo tak naprawdę nitk! tak do mnie nie mówi. Cały dzień przesiedzialam nad ksiazkami szukajac czegoś fajnego:). Poszukiwałam słowa ktore określi moją duszę i znalazłam- Madea, to było to o czym śniłam. Zrobiłam sobie taki nick na czacie, poniewaz chciłam poznać nowych przyjaciól i poznałam, to było to, to moja ekipa! Zaczęło się od spotkania w pewnym klubie.. Poznałam tam mojego Miśka. Od razu czułam, że to ten, mój ...
Łączna liczba liter: 3203
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze