Sesja. Kończy się, ale ciągle jeszcze mam przed sobą jeden egzamin. Nie lubię kiedy ciągnie się to w nieskończoność, bo pod koniec czerwca naprawdę nie mam już głowy do nauki. A jednak trzeba. Trzeba usiąść i wkuwać bezsensowne regułki i zasady. Mózg jest już przeciążony, wiedza wchodzi opornie, więc siedzę nad książkami nawet w nocy, żeby nauczyć się czegokolwiek.
Ten sam schemat powtórzył się wczoraj. W końcu jednak nie wytrzymałam. Dzień wcześniej uczyłam się do t...
Łączna liczba liter: 3017
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze