Dziś przydarzyła mi się nieco... żenująca sytuacja... Żenująca? Podniecająca? Jakże bywają pokrewne te terminy...
Byłam u Piotra w pracy. W jego malutkim pokoiku nauczyciela zawsze czułam się dobrze, już wtedy, gdy uczyłam się w tej szkole. Teraz jest to jedno z moich ulubionych miejsc uprawiania seksu. Przypomina mi się jak Piotr był moim nauczycielem, jak rozkazywał mi, był taki władczy! a ja zależna od niego... Dziś zażyczyłam sobie powtórki z liceum...
- Panie pr...
Łączna liczba liter: 2099
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze