Jak co sobotę szedłem na zakupy. Wychodząc z domu zamknąłem drzwi i zacząłem schodzić po schodach. Zszedłem piętro niżej. Na klatce schodowej spotkałem sąsiadkę, która sprzątała schody.
- Dzień dobry - powiedziałem
- Dzień dobry – usłyszałem zalotnie powiedziane.
- Tak wcześnie już sprzątasz – zagadnąłem
- Tak , mam jeszcze inne rzeczy do zrobienia – odpowiedziała sąsiadka i jakoś tak dziwnie patrzyła na mnie.
Nic, muszę iść dalej. Jednak w pewnej chwili zobaczyłe...
Łączna liczba liter: 6493
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze