Sobota jak zawsze impreza u mojej przyjaciółki Eweliny, było sporo ludzi no i jej chłopak Błażej....
na którego od dawna miałam ochotę.
Gdy tylko zostawaliśmy sami albo gdy nikt nie widział całowaliśmy się i pieściliśmy, niestety nigdy nie mogło dojść do czegoś więcej bo Ewelina była bardzo zazdrosna o swojego chłopca(nie dziwie się jej) i zawsze wchodziła w niewłaściwym momencie nieraz już zastała nas w dwuznacznej sytuacji ale szybko przebaczała a nas to jeszcze b...
Łączna liczba liter: 1768
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze