Księżyc tej nocy świecił bardzo jasno, rozświetlał wszystko dookoła swoim blaskiem. Gdybym zgasił światła samochodu – pomyślał Krzysztof to nie byłoby wielkiej różnicy. Wracał do domu. - Za godzinę północ - pomyślał z radia sączyła się spokojna muzyka. Nie jechał szybko, chociaż lubił prędkość. Tym razem głowę zaprzątały mu inne myśli. Zwolnił, sięgnął po leżący na siedzeniu obok telefon i spoglądając co chwila na drogę, wystukał smsa: „Jestem już w drodze, będę za 1 godzinę”. Odłożył telefon i delikatnie przyśpieszył. Chciał być jak najdłużej sam. Miały kilometry a on wracał do wydarzeń z póź...
Łączna liczba liter: 9355
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze