Jak codzień, siedziałam sobie wieczorem na ławce nad jeziorem. Pies bawił się, próbując łapać gołębie, a ja z zamkniętymi oczami cieszyłam się tą idyliczną chwilą.
-Jesteś niewyobrażalnie seksowna.
- Obróciłam głowę w bok. Mężczyzna, który właśnie to powiedział, siedział na ławce obok, patrząc sie na jezioro, jak gdyby nigdy nic.
-Dziękuję. -Wykrztusiłam z siebie, gdy juz się otrząsnęłam. Obrócił głowę i spojrzał na mnie wzrokiem, któremu ulec było wyjatkowo trudno. Miałam jeszcze wtedy chłopaka, więc na zewnątrz próbowałam maskować, co wtedy czułam. Wstałam, nie dopusz...
Łączna liczba liter: 2452
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze