Działo się to w te święta Wielkanocne. Jak co roku pojechałam z rodzicami do babci na wieś. Jest tam duży, trzypiętrowy dom. Na parterze mieszkała babcia z dziadkiem, na pierwszym piętrze wujek Grzesiek z ciocią Agnieszką i ich dzieci, a na górze 25-letni brat Grzegorza- Piotrek, który właściwie naszą rodziną nie był. Świąteczne śniadanie jak zawsze odbywało się u babci na dole. Zjechała się cała nasza liczna rodzina, około 25 osób, w tym moje rodzeństwo cioteczne. Kiedy już po posiłku dzieci poszły się bawić ja także wstałam i poszłam do pokoju dziecinnego. Kupowałam od nich różne zabawki, a ...
Łączna liczba liter: 3337
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze