Ostatnio kochałem się ze swoją dziewczyną w sylwestra...jednak to nie było to co kilka tygodni wstecz...praca mnie wykańczała psychicznie i fizycznie i nie miałem sił na nic...w piątek zrezygnowałem z pracy i odżyłem...może nie do końca fizycznie ale napewno już psychicznie i ochote na sex miałem coraz większą...w sobote byłem u dziewczyny ale byli jej rodzice i nic z tego nie wyszło...popieściliśmy się trochę i było miło...
doprowadziłem ją do szaleństwa tymi pieszczotami...umówiliśmy się na wczoraj...przyjechała rano...zrobiłem herbatę, ale nie zdążyliśmy się napić nawet łyka i już si...
Łączna liczba liter: 2254
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze