Przyjechałeś pomóc mi naprawić komputer, z którym nie umiałam sama sobie poradzić. Cieszyłam się na myśl o spotkaniu z Tobą, bo ciągle zbyt rzadko się spotykamy na dłużej. Mailowanie od jakiegoś już czasu przestało mi wystarczać... pewnie stąd te fantazje zaraz po przebudzeniu, przed zaśnięciem i w snach..... Byliśmy sami w pracowni i wiedziałam że nikt nam nie będzie przeszkadzać. Trwały ferie i w szkole pracował tylko wicedyrektor, a dyrektorka wyjechała na jakieś spotkanie. Spokojnie pokazałam Ci pracownię, włączyliśmy zepsuty komputer i zacząłeś sprawdzać stan dysków w poszukiwaniu błędów....
Łączna liczba liter: 8209
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze