Wszystko zaczęło się kilka dni po moich szesnastych urodzinach. Jaki wtedy byłem? Mój Boże! Jak każdy szesnastolatek, nieco za chudy, nie radzący sobie z właśnie uzyskanym wzrostem (tak w pobliżu 180 cm) i najważniejsze- śliniący się na widok każdej spódniczki, zwłaszcza gdy była ona ze dwa razy starsza ode mnie. Czyli nic specjalnego, obraz większości nastolatków pod koniec lat osiemdziesiątych.
Miałem zresztą i cechę specjalną od dziecka lubiłem przebierać się w ci...
Łączna liczba liter: 6379
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze