Przyszła środa, pierwsza po moim powrocie z Hanoweru. Jak zwykle w środę poszłam do mojego zakładu kosmetycznego, Ewa zrobiła swoje, po Ewie dobrał się do mnie Marek. Okazał się być naprawdę odpowiedzialnym mężczyzną. Pomimo naszych prywatnych kontaktów tutaj zachowywał się profesjonalnie. Masował miejsce po miejscu, tak, jak to zawsze od pewnego czasu. Mniej więcej w połowie ćwiczeń zadał mi pytanie, czy życzę sobie kontynuacje masażu u mnie w domu. Stwierdziłam, że nie...
Łączna liczba liter: 6895
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze