Zaprosił mnie na kolacje, miły wieczór w kącie ciemnej sali. Zjedliśmy już i siedzieliśmy piliśmy kawę, rozmawialiśmy o czymś nie istotnym, taki miły niezobowiązujący wieczór. W pewnym momencie zauważyłam, że patrzy nie na mnie tylko gdzieś w głąb, oczy mu błyszczą i dziwnie się uśmiecha. Odwróciłam się i zobaczyłam, że siedzi za mną bardzo młoda dziewczyna, wyglądała na 19 może 20 lat. Uśmiecha się dosyć dziwnie. Spytałam go, co się dzieje, a on kazał mi się przesiąść b...
Łączna liczba liter: 12209
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze