To była sobota. Rodzice koło 18 wyjechali na noc na imprezę i zostawili mi i bratu wolną chatę. Do brata przyszły jego dwie koleżanki i paru kolegów, ja poszedłem spotkać się w pubie z kumplami. Wróciłem około dwudziestej drugiej, w nieco nietrzeźwym stanie i wszedłem do mojego pokoju. Położyłem się na łóżku i patrzyłem się w sufit. W pewnym momencie usłyszałem ruch klamki, spojrzałem w stronę drzwi i zobaczyłem, że w progu do mojego pokoju stoi koleżanka brata Aneta - młodsza ode mnie o dwa lata, całkiem ładna dziewczyna.
- Siema. Oni tam już chyba mają dość, a ja wpadłam zobaczyć co u Ci...
Łączna liczba liter: 5974
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze