Tego dnia wszystko się zaczęło. Poznałysmy odlotowego chlopaka. Miał na imię bartek. Był wysokim szatynem. Miał ogromne ciemne oczy. kto w nie spojrzal rozplywal sie. Bylam nim zachwycona. Sadze ze dziewczyny tez, ale nie tak jak ja...
Pelnia wakacji. Chce sie zyc. On i ja. Bartek byl cudowny. Otaczal mnie miloscia jakiej nigdy nie zaznalam. Byl ze mna zawsze kiedy go potrzebowalam. Poznal mnie ze swoimi kumplami. Byli bardzo mili. Niestety edyta i ada odsunely sie odemnie. Sadzilam ze z zazdrosci, ze to ja jestem z bartkiem. Dzien wczesniej okropnie sie poklocilysmy. Wlasnie o niego.
Łączna liczba liter: 5107
Przeczytaj całe sex opowiadanie | Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze