Pewnego dnia postanowiłem do Ciebie pojechać. Wcześniej zadzwoniłem i umówiliśmy się u Ciebie. Gdy przyszedłem do Ciebie od razu zaczęliśmy nie bawiąc się w jakąś gadkę szmatkę. - Czujesz jaka jestem rozpalona, jaka mokra i spragniona zaspokojenia? - powiedziałaś. Włożyłem w Ciebie dwa palce i lekko uniosłem. Jęknęłaś i ugryzłaś mnie w szyje, jednocześnie Twoja prawa ręka rozpięła mi spodnie i uwolniła mojego penisa. Przycisnąłem Cię do ściany próbując lekko podnieść, by...
Łączna liczba liter: 7388
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze