Pewnego razu gdy wieczorem wróciliśmy z jakiejś imprezy, Paweł powiedzał że idzie na chwile do domu i zaraz przjdzie, mieliśmy jeszcze iść się przejśc... Czekałam na niego na drodze, gdy po chwili usłyszałam jak gwiżdże co zwykle co znaczało że jego mamy nie ma w domu...
poszliśmy więc do niego... oboje wiedzieliśmy jak to sie skończy.
Ja jak zwykle włączyłam tv a Paweł przygotowywał coś do picia. Wracając z kuchni ustawił radio na Złote Przeboje- co mnie troche zdzi...
Łączna liczba liter: 2216
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze