Znali się tylko z widzenia. Przechodząc obok siebie co dzień o tej samej porze ich głowy skłaniały się nieznacznie, a wzrok przelatywał po ciele mimochodem, by za sekundę zapomnieć o spotkanym przechodniu i zająć się własnymi sprawami. Mijali się zawsze w tym samym miejscu. W słabo oświetlonym parku, obok wielkiej, starej lipy, która górowała nad innymi drzewami, niczym królowa nad bezwolnym, posłusznym ludem. Drzewa szumiały, śpiewając pieśń wieczorną, a oni zupełnie ni...
Łączna liczba liter: 8974
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze