Stał na przeciwko niej Jego męskość była nabrzmiała i ledwie mieściła się pod bielizną. Iwona przerzucała teraz intensywnie swoje spojrzenie pomiędzy tą częścią ciała ,która teraz niczym magnes przyciągła ją a jego oczyma. Dominował nad nią. Stał wyprężony i pewny siebie a ona niczym mała dziewczynka skulona nieco masowała delikatnie jego krocze. Iwona nie jest zwolenniczką pieszczot oralnych. To znaczy bardziej celnym określeniem było by to, że ona lubi gdy moje usta całują ją i pieszczą choć sama nie przejawiała i nie przejawia aktywności w tym względzie. Pamiętam z jakim wielkim oporem trac...
Łączna liczba liter: 5877
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze