Łukasz i Magda. Znajomi od wielu lat. Częste wspólne imprezy, wypady pod namiot, nocne pogaduchy. Przed nami dłuższy weekend. Magda wpadła do mnie wieczorem w środę i rzuciła: - Jedziemy do moich rodziców. Mają altankę na działce przy jeziorze. Nasi panowie zajmą się rybami, a my będziemy miały czas poplotkować przy zimnym drinku. A jak dopisze nam pogoda, to i ciałka nieco opalimy. - No, nie wiem – zaczęłam przeciągać odpowiedź. Miałam w planie zagonić męża do usunięcia wielu usterek, na które nigdy nie ma czasu. - Nie wygłupiaj się. Już powiadomiłam rodziców.
Co będziesz siedziała w ...
Łączna liczba liter: 15141
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze