Kaske spotkalam przypadkowo w pociagu podmiejskim. W pierwszej chwili jej nie poznalam. Minelo tyle lat odkad widzialymsy sie po raz ostatni. Kiedys mowiono o nas "papuzki-nierozlaczki". Rozdzieliyl nas studia - ona wybrala prawo, ja psychologie, ktorej zreszta nie skonczylam. Siedziala w kacie przytulona do szyby, miala przymkniete oczy. Podeszlam blizej. - Kaska? - spytalam. Otworzyl oczy. - Goska to ty? Tyle lat sie nie widziaylsmy Co u ciebie slychac? - Nic ciekawego.
To samo co zawsze maz, syn. A u ciebie? Spojrzala w okno. - Och! Musze juz wysiadac, ale koniecznie musimy sie spot...
Łączna liczba liter: 7313
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze