O moim powołaniu byłem przekonany zawsze. Odkąd pamiętam chciałem być księdzem, co więcej, wiedziałem, że to jest właśnie moja droga, którą powinienem podążać. Zdarzało się, że umawiałem się na randkę, zdarzały się nawet związki, ale nie czułem się w nich dobrze. Nie byłem w stanie zaangażować tak, jak powinien być zaangażowany mężczyzna będący z kobietą.
Nikogo nie zdziwił fakt, że od razu po maturze poszedłem do seminarium. Rodzina wspierała mnie, znajomi również.
Parę lat później przyszły święcenia kapłańskie i również tutaj nie miałem żadnych wątpliwości. Moje życie spełniało s...
Łączna liczba liter: 6670
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze