Było piątkowe czerwcowe popołudnie w pracy miałam zostać do późna, ale szczęśliwie udało mi się skończyć wcześniej. Cieszyłam się tym bardziej, ze ostatnio wyraźnie zaczęliśmy oddalać się z moim mężczyzną od siebie. I nareszcie mieliśmy wolny weekend dla siebie! Mieszkaliśmy razem już półtora roku, zamierzałam teraz wrócić do domu i nie zważając na ewentualne protesty, namówić Roberta na kino, wspólną kolację w restauracji, lub przynajmniej spacer - bo wieczór zapowiadał się piękny i pogodny.
Nasze mieszkanko było małe i przytulne, mieściło się na drugim piętrze. W radosnym nastroju po...
Łączna liczba liter: 5894
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze