- Cześć Ninuś! Pamiętacie Michała? - zaczęła Sylwia, gdy tylko przekroczyła próg mieszkania.
- Jakiego Michała? - zapytałam, ponieważ żaden konkretny nie przychodził mi do głowy. Naturalnie można było spodziewać się, że to kolejna łóżkowa przygoda mojej przyjaciółki, ale doprawdy...kto by ich zliczył i rozróżniał?
- Jak to jakiego? Mojego kolegę z teatru, Michała - Józia!
- Achhh... tego Michała...
Tak, tego Michała pamiętałam znakomicie. Ten jeden z pewnością ...
Łączna liczba liter: 5710
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze