Nie lubił tego faceta od początku. Kiedy Anka pierwszy raz przyprowadziła Pawła na kolację razem z innymi kolegami z pracy od razu poczuł do niego antypatię. Facet był hałaśliwy i pewny siebie, a do tego Anka wyraźnie mu się podobała, czego nie krył nawet przy Jarku. Dzisiaj był już u nich trzeci czy czwarty raz i wyraźnie czuł się jak u siebie. Całe towarzystwo było już mocno nagrzane, bo urodzinowa impreza Anki trwała już kilka godzin. Niektórzy przysypiali, inni tańcz...
Łączna liczba liter: 7869
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze