Jak co roku w maju zjawiliśmy się u Mariusza serdecznego kolegi ze studiów mojego męża, zazwyczaj odwiedziny trwały dwa dni i następował powrót do domu? Tym było i tym razem, wszystko przebiegało zgodnie z ustalonym przez poprzednie lata planem: spacer, kolacja i wspominki przy drinku. Jednak tym razem okazja do imprezy była znacznie większa Mariusz wprowadził się do nowego mieszkania, co należało godnie uczcić. Wspominki imprez w akademiku oraz wpity alkohol robiły swoj...
Łączna liczba liter: 7482
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze