No i udało się… Początkowo chcieliśmy tak jak poprzednio zwrócić się do „profesjonalistki”. Ale któregoś dnia moja żona powiedziała, że jej koleżanka z pracy, Marlena, miałaby ochotę na taką zabawę. (Nie wiedziałem, że kobiety rozmawiają między sobą na takie tematy) Więc stwierdziliśmy, że nie ma sensu brać dziwki.
Nadszedł wreszcie ten wieczór.
Marlena okazała się brunetką średniego wzrostu, o kobiecych kształtach. Po kolacji we troje przeszliśmy do sypialni i do r...
Łączna liczba liter: 3889
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze