Leje straszliwie. Pociemniało za oknem. Gdyby nie nagła wizyta przyjaciół,która poderwała mnie z łóżka niespodziewanie, czułabym zapewne, że to dzień mający nieść minorowe nastroje. Jest trochę jak na jesieni, kiedy wiatr liście rozrzuca po parkowych alejkach. Z deszczu ciekawe się rodzą historie. W deszczu jest więcej tzw. nastrojowości, niż w pogodzie zdominowanej przez słońce...
Tamtej nocy padało nieustannie, jakby nie zamierzało przestać do końca świata. Jeździłyśmy samochodem bez celu. Skręciła w ciemną leśną drogę. Wyłączyła światła, nawet radio, które zagłuszało dotąd gromkie sp...
Łączna liczba liter: 6020
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze