Pracowałem w miejskim pogotowiu hydraulicznym przy usuwaniu drobnych awarii zgłaszanych przez mieszkańców. Był zwykły letni, gorący dzień gdy dostałem zlecenie od szefa - pójdziesz pod ten adres, wręczył mi kartkę. Jakiś zawór od prysznica cieknie. Otworzyła mi pani w średnim wieku ale zadbana. Słucham, rzuciła wyniośle przez uchylone drzwi, nic nie kupujemy, nic nie potrzebujemy - wysyczała, ledwie zdążyłem jej przerwać - Ależ ja jestem z pogotowia hydraulicznego!! - Ta...
Łączna liczba liter: 7571
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze