Zawsze pociągali mnie silni, zdecydowani mężczyźni. I zawsze bałam się ich, wstydziłam. Gdy tylko któryś odezwał się do mnie, panikowałam i peszyłam się. Ta zła passa została przerwana pewnego wieczora. Miałam chandrę i cały dzień łzy zbierały się w moich oczach. W końcu stwierdziłam, że koniec z tym! Nie mam ochoty spędzić tak całej nocy. Ubrałam się (czarne obcisłe spodnie, świecąca bluzeczka na ramiączkach), pomalowałam i poszłam na dyskotekę!
Może rzeczywiście sa...
Łączna liczba liter: 2999
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze