Anka i Robert znali się od kilku lat. Stanowili nierozłączną parę i wiadomo było, że wkrótce się pobiorą. Anka jest dziewczyną (jak to się mawia) z dobrego domu, nieco konserwatywnego, matka zawsze jej wmawiała, że o męża trzeba dbać i godzić się na wszystko czego zażąda, nawet jeśli nie ma się na to tzw. zgody wewnętrznej - "pamiętaj córeczko, robi się to dla dobra małżeństwa, o męża trzeba dbać, a wiadomo, może on mieć różne fanaberie w głowie - trzeba być posłuszną - ...
Łączna liczba liter: 12591
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze