Był zimny zimowy niedzielny wieczór, Ona leżała sama w łóżku, miała na sobie tylko koronkową bieliznę, uda przykryte grubym wełnianym kocem, za oknem było już zupełnie ciemno a jej pokój rozświetlał jedynie
płomień jednej świecy postawionej obok łóżka. Na jej twarzy można było wyczytać niecierpliwość.. czekała.. czekała na mnie.ja w tym czasie starałem się opanować, zebrać myśli.. i wierzyc ze wszystko będzie tak jak zaplanowałem. Wolnym krokiem skierowałem się do sypi...
Łączna liczba liter: 3578
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze