Dzień jak codzień. Wstałem rano, poranne siusiu, toaleta, golenie, którego nienawidzę i jedynie ze względu na żonkę utrzymuję twarz bez żadnego zarostu. Ot, po prostu moja kobieta uwielbia gładką jak pupcia niemowlęcia moją twarzyczkę. Śniadań nie jadam, gdyż rano około 6.30 jest zbyt wczesna pora na męczenie żołądka, więc filiżanka kawy musiała wystarczyć na kilka godzin. Pracuję w administracji rządowej, wiec nie ma co ukrywać jako urzędasowi czasami nudzi mi się w pra...
Łączna liczba liter: 11632
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze