Dwa razy zdarzyło mi się przespać z aktorem. Jednym Oczywiście był pamiętny aktor z którym przyłapał mnie Piotr... Ten, o którym teraz mowa występował z Sylwią, ale tylko w jednym spektaklu, gościnnie, więc nasza znajomość nie trwała długo. Było to parę lat temu, gdy byłam sama.
Miał na imię Robert i stał się moją obsesją seksualną, ucieleśnieniem wszystkich żądz, jakie we mnie drzemią! Robert. Wysoki, świetnie zbudowany, z wydatnymi ustami, nieco dłuższymi włosami. ...
Łączna liczba liter: 2964
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze