Marcin ze swoją narzeczoną Agatą pojechali obejrzeć odziedziczony dom po zmarłej niedawno stryjnie. Miała ponad 90 lat i rodzinna fama głosiła, że była czarownicą. Ponoć dość wredną. Po kilku godzinach dojechali na miejsce. Dom stary ale w doskonałym stanie przywitał ich stęchlizną
- dawno nie wietrzone - powiedziała Agata i zajęła się przygotowaniami do kolacji. Po kolacji oglądali nową siedzibę, w której mieli spędzić 2 tygodnie urlopu.
Nagle na półce Agata zobaczyła starą książkę - otworzyła na chybił trafił i powiedziała - patrz tu księga zaklęć - poczarujemy - popatrzyła na Mar...
Łączna liczba liter: 2323
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze