Nasz autokar jechał już ładnych parę godzin i wedle rozkładu za jakieś czterdzieści minut powinniśmy dojechać do hotelu. Ponieważ wyjechaliśmy dosyć późno, za oknami już dawno zrobiło się ciemno i tylko księżyc swoim bladym światłem oświetlał wnętrze autobusu. Oprócz nas w autokarze było tylko kilka osób, które znużone nieco podróżą próbowały spać. Siedziałem z Agnieszką, moją dziewczyną na samym końcu autokaru i gapiłem się bezmyślnie w okno, próbując z ciemności wyłowi...
Łączna liczba liter: 5836
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze