Cholernie nie podobało mi się to miasto... Chyba każdego kto tu przyjeżdżał musiała po półgodzinnej przejażdżce ulicami ogarniać głęboka depresja - nic, tylko szarobure blokowiska na zmianę z obłażącymi z tynku kamienicami; wąskie uliczki środkiem których toczyły się odrapane tramwaje; ponure twarze w bramach... Z jakiegoś filmu pamiętam scenę, w której bohater wysiada z pociągu, rozgląda się i mówi coś w stylu: ,,Łódź, ku...". Byłem tu od dwóch dni i za każdym razem jak...
Łączna liczba liter: 12295
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze