Była zima. Miałam wtedy 20 lat. Większość czasu uczyłam się do sesji. Ale nie jestem kujonem. Na drugi dzień jak wyjechali przyszedł pan Paweł. Oczywiście jak zwykle po narzędzia, ale tez pewnie sprawdzić czy wszystko u mnie w porządku na prośbę ojca. Zaprosiłam go na kawę. Usiadł i opowiadał śmieszne historie, co mu się przytrafiało. Musze przyznać, że jest przystojny. Starszy ok. pięćdziesiątki lekko siwy, ale bardzo dobrze zbudowany. Nie ma zmarszczek. Zawsze uśmiechn...
Łączna liczba liter: 9789
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze