Szymek przyjechał po mnie w południe. Byliśmy umówieni na spacer. W samochodzie namiętny pocałunek. Na tym miało się zakończyć. Było bardzo zimno. Zaczęliśmy się wygłupiać w samochodzie.
-Pokaż jakie masz majteczki- no dobra.
Rozpięłam pasek i zsunęłam trochę spodnie. Włożył mi rękę w majteczki i zaczął bawić się moją ogoloną cipką.
-Ale jesteś mokra. Ciekawe co robiłaś przed wyjściem?- Nic nie powiedziałam.
Pewnie byłam czerwona. Sama zabawiałam się w domu, a...
Łączna liczba liter: 1226
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze