Urodziny u cioci Marzeny przebiegały zwykłym torem. Wszyscy starsi członkowie rodziny byli już mocno wstawieni i głośno dyskutowali o wyborach miss world w Warszawie. Moja mama Anna (37-letnia, zgrabna brunetka) co chwila znikała do toalety. Widocznie dzisiaj leciutko przesadziła z winem. Ojciec całą swoją uwagę skupiał na pani Justynie a zwłaszcza na jej zgrabniutkie nóżki w brązowych pończoszkach. Doskonale wiedziałem, że robi to z premedytacją. Był chyba zazdrosny o m...
Łączna liczba liter: 5253
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze