Pewnego wieczoru leżałem sobie na plaży... Leżałem w rozterce po nieudanym związku, brakowało mi kobiety... Postanowiłem przespać się na plaży do rana, gdy juz zasypiałem usłyszałem cichy szept do mego ucha...
Nie śpij, szkoda życia... Otworzyłem oczy i ujzałem śliczną brunetkę, szczupłą, niską, o niebieskich oczach... była naga, powiedziała : wyleczę Cię z byłej dziewczyny... Rzuiła się na mnie, zaczęła lizać mi klatę, zjeżdżała coraz niżej niżej, wzięła go do buzi...
Namietnie lizała, poczułem że jest dobra w te klocki... rzuciła się na mnnie zaczęła się wbijać bez końca, cor...
Łączna liczba liter: 1270
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze