Czułam ogromne skrępowanie i jakieś zawstydzenie, kiedy wchodził do sypialni i całował w policzek na dobranoc. Chociaż nigdy nie dawałam mu okazji ku temu, by zobaczył choć odrobinę mego ciała, wiedziałam że szuka go oczami. Powoli zaczynało do mnie docierać, iż ten nagły przypływ synowskich uczuć ma swe podłoże w męczącym dojrzewaniu. Nieraz zdarzało się, że w sposób całkiem naturalny i przypadkowy, widział ją w negliżu, ale nie miało to nic wspólnego ze świadomym obnażaniem się. Ot, coś normalnego w domu, w którym mieszkam z 14-letnim synem. W dodatku ciasnym i tylko cudem dającym z siebie w...
Łączna liczba liter: 11392
Przeczytaj całe sex opowiadanie |
Zgłoś naruszenie
Wyślij opowiadanie znajomemu
Napisz swoje komentarze
Musisz być zalogowany, aby wystawiać komentarze